Materiał zatytułowany One Love
zupełnie odmienił nasze życie.
Zachęceni przez naszego perkusistę Maćka "Magurę" Góralskiego (KRYZYS)
przenieśliśmy się do Warszawy. Popularni i obecni na wszystkich ważniejszych
koncertach rockowych, nie otrzymaliśmy jednak żadnych propozycji od
firm płytowych. Walter Chełstowski pomógł nam w realizacji programu
telewizyjnego dla Programu 2 TVP. Niestety zły Babilon nie dopuścił
nigdy do jego emisji. Dwa razy program ściągano ze względu na śmierć
przywódców ZSRR, i koniec końców zaginął on w przepastnych archiwach
gmachów przy Woronicza. Jedynym dowodem na istnienie rzeczonego programu,
a zarazem śladem działalności zespołu było ukazanie się piosenki "Czarna
Droga" (nie wiadomo dlaczego trochę przyśpieszonej) obok takich zespołów
jak Tilt, Izrael, Dezerter i innych na płycie FALA wydanej w 1985 roku,
dokumentującej wielki boom muzyki alternatywnej. Bez wielkich sukcesów,
ale z wielką radością wróciliśmy do Kluczborka zamieniać go w Kluczstone
- polską stolicę reggae.
Po wielu latach oczekiwań na zainteresowanie warszawskich
decydentów zrealizowaliśmy za własne pieniądze w 1991 roku pierwsze
nagrania demo w Polskim Radiu Opole, ale ich prezentacja firmom fonograficznym
nie przynosła żadnych efektów. Dzięki pomocy naszych przyjaciół, w tym
przede wszystkim Janusza "Johny'ego" Ferkaluka i Angie zespół odbył
mini-trasę po Niemczech w roku 1991, gdzie nagraliśmy kolejne piosenki,
do tej pory nigdy nie prezentowane. Na potrzeby trasy wydaliśmy kasetę
demo pt. "Open Your Heart" zawierającą piosenki ze studia w Opolu i
nasze pierwsze próby twórczego podejścia do dubu, bardzo odważne jak
na tamte czasy. Po powrocie z zagranicznych wojaży i kolejnym występie
w Jarocinie sprzedawaliśmy kasety na naszych koncertach.
Po 10 latach istnienia, w roku 1992 zrealizowaliśmy dzięki
uprzejmości Roberta Brylewskiego w studiu ZŁOTA SKAŁA swój pierwszy
"pełnometrażowy" materiał. Oczywiście nie obyłoby się bez przygód -
na dworzec nie przyszedł nasz perkusista, więc poprosiliśmy o pomoc
kochanego Piotra "Stopę" Żyżelewicza (IZRAEL, ARMIA, VOO VOO). Dzięki
Bogu mieliśmy ze sobą demo z próby, bo mógł sobie posłuchać chociaż
raz piosenek przed ich zagraniem. Materiał zatytułowany "ONE LOVE" zupełnie
odmienił nasze życie. Wydany na początku roku 1993 przez MJM pozwolił
nam na normalne istnienie na muzycznym rynku. Płyta przyniosła wiele
przebojów, jak chćcby "Czas", "Samotność" czy koncertowy faworyt "Good
Life". Kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych egzemplarzy udowodniło, że
dziesięć lat naszej ciężkiej pracy zaczęło przynosić rezultaty. Jakże
inna była powtórka wakcyjnej trasy: Jarocin, Fama, Brodnica, Ustroń
i kończący rok występ na "Odjazdach". Po raz kolejny zagraliśmy w Niemczech.
Zarejestrowany w Krakowie koncert telewizyjny tym razem bez przeszkód
szybko pokazał się w TVP2. Dziesiątki koncertów czasem dla tysięcy,
czasem dla kilkudziesięciu osób, zawsze dawały nam niesamowitą frajdę.
W czerwcu roku 1994 weszliśmy do studia Polskiego Radia
Łódź aby nagrać nową płytę "EYE". Zaskakuje ona brzmieniowo, stylistycznie
i tekstowo. Do produkcji płyty zaprosiliśmy Felixa Woltera z najlepszej
niemieckiej formacji reggae THE VISION. W przeciwieństwie do pierwszego
albumu połowa utworów na tej płycie jest polskojęzyczna, a najpopularniejsze
z nich to "Słuchaj mnie" i "Dyskryminacja" - piosenka skomponowana w
trzech językach: polskim, hebrajskim oraz w jednym z dialektów afrykańskich.
Do studia zaprosiliśmy Simchę Kellera, wspaniałego przyjaciela, niegdyś
lidera reggae'owej formacji KATHARSIS, obecnie sekretarza gminy żydowskiej
w Łodzi. Wraz ze swoimi muzykami zagrał chyba najładniejszy i najbardziej
wzruszający fragment tej płyty. Nigeryjskiego studenta, spotkanego przypadkiem,
namówiliśmy do zaśpiewania naszego tekstu w swoim języku. Stary, ale
przez cały czas aktualny utwór o nietolerancji zyskał dzięki nim nową,
nieoczekiwaną nawet dla nas jakość. Promocję płyty wypełniały oczywiście
koncerty, w tym niezapomniany występ dla kilkunastu tysięcy osób w trakcie
"Dni Chaosu" w Hannowerze, w samym środku walk pomiędzy policją a anarchistami.
Owocem współpracy z Felixem była również trasa koncertowa jaką zagrał
nasz gitarzysta Sivy po Niemczech jako członek THE VISION.
Nigeryjskiego studenta,
spotkanego przypadkiem,
namówiliśmy do zaśpiewania
naszego tekstu w swoim języku.
Ze względu na chorobę wokalisty Jarexa musieliśmy ograniczyć
koncertową aktywność. W domowym zaciszu Jarex stworzył w 1996 roku,
solowy projekt TABU DUBY, pierwszy w Polsce projekt techno-dubowy. Wydany
w 1996 roku album "Pro-Jah-Acts" oceniony został bardzo wysoko zarówno
przez fanów, dziennikarzy jak i innych muzyków. Czołowa formacja działająca
w tym nurcie Zion Train przygotowała dla Jarexa cztery utwory umieszczone
na kolejnym wydawnictwie zatytułowanym "Trans-Fusion In Dub" z roku
1998. Obecnie TABU DUBY kończą przygotowywać kolejny album będący kooprodukcją
muzyczną z Felixem Wolterem, na którym zaśpiewa min Vivian Quarcoo (IZRAEL)
i być może jeszcze jedna ceniona wysoko polska wokalistka. Istotną osobą
w zespole jest również gitarzysta Tomek "Sivy" Wójcik, którego ostre,
ale melodyjne solówki przybierają kosmiczne brzmienia. Własnym projektem
Sivego jest KREUZBURG grający (uwaga, prosimy o skupienie!): "agresive
speed, jazz funky, reggae, techno beat". Warto sprawdzić tę energetyczną
formację na koncertach. Takie grupy jak BAD BRAINS czy LIVING COLOUR
nie musiałyby się wstydzić takiego supportu. W KREUZBURG zaangażowani
są też inni członkowie BAKSHISHU: sekcja rytmiczna: na perkusji Andrzej
"Kapsel" Rak i na gitarze basowej Andrzej "Kazek" Roemer oraz klawiszowiec
Sławek "Ptahotek" Kaczmarzyk. Ale to nam nie wystarcza w zaspokojeniu
muzycznego głodu, więc z chęcią przyjęliśmy zaproszenie do grania z
Darkiem Malejonkiem (HOUK, IZRAEL, 2TM2,3, KULTURA, MOSKWA) w jego projekcie
MALEO REGGAE ROCKERS. Sivy wziął znaczący udział w nagraniu płyty, a
ww. muzycy grają na koncertach. Moglibyśmy jeszcze wymieniać przez kilka
stron o naszych innych projektach muzycznych. Funfelka z Kluczborka
tworzy nieograniczoną ilość różnych formacji, z których tylko część
ujawnia się szerzej. Powiedzmy więc tylko o dwóch najważniejszych: VIBES'N'POWER
i CREDON, gdzie grają nasi poszczególni członkowie.
Do naszego najnowszego projektu przygotowywaliśmy się
bardzo długo. Od nagrania "Eye" minęło sześć lat. W wielkim światku
showbiznesu taki okres jest zabijający. Ale my zawsze byliśmy wbrew
wszystkiemu co wokół nas się działo, więc kompletnie nas to nie dotyczy.
Nagraliśmy na wieloślad koncert w Sopocie, który był remiksowany przez
Adriana Sherwooda, ale efekt końcowy nas nie zadowolił, więc sprawę
odłożyliśmy na później. Najwyższe słowa uznania należą się Makenowi,
który zaaranżował całą sytucję, a nam pomaga już od kilkunastu lat.
Wyszła płyta "The best of...", ale kompletnie jej Wam nie polecamy.
Przygotowana bez naszej wiedzy i zgody zawiera min. złe remiksy z płyty
"Eye" i nagrania koncertowe nie do zaakceptowania. Czynimy obecnie starania
o zaprzestanie jej dystrybucji. Planujemy natomiast przygotowanie materiału
roboczo zatytuowanego "Life Story", który zawierałby zapis naszej działalności.
Mamy dużo nieźle nagranych materiałów koncertowych od roku 1983, są
dwie ww. sesje studyjne, więc mamy w czym wybierać. Ale to projekt na
jutro.
Wydawana właśnie płyta "B 3" zawiera wszystko to co się
w nas nagromadziło przez te kilka lat spotykania się z Wami na koncertach.
Żartobliwe możemy powiedzieć, że na Was testowaliśmy ten materiał. Gościnna
atmosfera studia nagraniowego w Polskim Radio Opole dała nam możliwość
bezstresowej pracy produkcyjnej. Rozciągnięte w czasie sesje umożliwiły
nam korektę błędów i dopieszczenie nagrań. Wierzymy, że efekt naszej
pracy Was usatysfakcjonuje. Bądźcie wolni, również dzięki naszej muzyce.