Zespół BAKSHISH powstał w 1982 roku w Kluczborku, na bazie kilku lokalnych efemryd muzycznych. Tak, tak, istniejemy od 18 lat bez przerw w działalności. Ostatnio udało nam się dzięki artykułowi z gazety "Nowa Wieś" odnaleźć oficjalną datę założenia grupy. Było to 28 sierpnia. Na początku młodzieńcza energia i bunt eksponowały się poprzez punk rock. Muzyczne poszukiwania rozpoczęte od ska i rock-steady po kilku miesiącach przyjęły formę reggae. Pierwszy rok działalności oprócz koncertów w całym kraju przyniósł pierwsze sukcesy - awans do finału i pierwszej dziesiątki w konkursie "Kto najlepszy w tym Rocku?" organizowanym pod egidą Programu 3 Polskiego Radia. Rok później znów pierwsza dziesiątka - tym razem w Jarocinie. W trakcie kolejnego, uważanego dzisiaj za najważniejszy, festiwalu występowaliśmy już jako gwiazdy. Na scenie z trudem mieściło się 11 osób, w tym trzy dziewczyny w długich sukniach i z turbanami na głowach, które wyglądały niczym I-Trees z zespołu Marleya. Gorące lato przyniosło występy na najważniejszych festiwalach tamtych czasów takich jak "Fama" "Reggae Caming" czy "Reggae Nad Wartą".


Materiał zatytułowany One Love
zupełnie odmienił nasze życie.


Zachęceni przez naszego perkusistę Maćka "Magurę" Góralskiego (KRYZYS) przenieśliśmy się do Warszawy. Popularni i obecni na wszystkich ważniejszych koncertach rockowych, nie otrzymaliśmy jednak żadnych propozycji od firm płytowych. Walter Chełstowski pomógł nam w realizacji programu telewizyjnego dla Programu 2 TVP. Niestety zły Babilon nie dopuścił nigdy do jego emisji. Dwa razy program ściągano ze względu na śmierć przywódców ZSRR, i koniec końców zaginął on w przepastnych archiwach gmachów przy Woronicza. Jedynym dowodem na istnienie rzeczonego programu, a zarazem śladem działalności zespołu było ukazanie się piosenki "Czarna Droga" (nie wiadomo dlaczego trochę przyśpieszonej) obok takich zespołów jak Tilt, Izrael, Dezerter i innych na płycie FALA wydanej w 1985 roku, dokumentującej wielki boom muzyki alternatywnej. Bez wielkich sukcesów, ale z wielką radością wróciliśmy do Kluczborka zamieniać go w Kluczstone - polską stolicę reggae.

Po wielu latach oczekiwań na zainteresowanie warszawskich decydentów zrealizowaliśmy za własne pieniądze w 1991 roku pierwsze nagrania demo w Polskim Radiu Opole, ale ich prezentacja firmom fonograficznym nie przynosła żadnych efektów. Dzięki pomocy naszych przyjaciół, w tym przede wszystkim Janusza "Johny'ego" Ferkaluka i Angie zespół odbył mini-trasę po Niemczech w roku 1991, gdzie nagraliśmy kolejne piosenki, do tej pory nigdy nie prezentowane. Na potrzeby trasy wydaliśmy kasetę demo pt. "Open Your Heart" zawierającą piosenki ze studia w Opolu i nasze pierwsze próby twórczego podejścia do dubu, bardzo odważne jak na tamte czasy. Po powrocie z zagranicznych wojaży i kolejnym występie w Jarocinie sprzedawaliśmy kasety na naszych koncertach.

Po 10 latach istnienia, w roku 1992 zrealizowaliśmy dzięki uprzejmości Roberta Brylewskiego w studiu ZŁOTA SKAŁA swój pierwszy "pełnometrażowy" materiał. Oczywiście nie obyłoby się bez przygód - na dworzec nie przyszedł nasz perkusista, więc poprosiliśmy o pomoc kochanego Piotra "Stopę" Żyżelewicza (IZRAEL, ARMIA, VOO VOO). Dzięki Bogu mieliśmy ze sobą demo z próby, bo mógł sobie posłuchać chociaż raz piosenek przed ich zagraniem. Materiał zatytułowany "ONE LOVE" zupełnie odmienił nasze życie. Wydany na początku roku 1993 przez MJM pozwolił nam na normalne istnienie na muzycznym rynku. Płyta przyniosła wiele przebojów, jak chćcby "Czas", "Samotność" czy koncertowy faworyt "Good Life". Kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych egzemplarzy udowodniło, że dziesięć lat naszej ciężkiej pracy zaczęło przynosić rezultaty. Jakże inna była powtórka wakcyjnej trasy: Jarocin, Fama, Brodnica, Ustroń i kończący rok występ na "Odjazdach". Po raz kolejny zagraliśmy w Niemczech. Zarejestrowany w Krakowie koncert telewizyjny tym razem bez przeszkód szybko pokazał się w TVP2. Dziesiątki koncertów czasem dla tysięcy, czasem dla kilkudziesięciu osób, zawsze dawały nam niesamowitą frajdę.

W czerwcu roku 1994 weszliśmy do studia Polskiego Radia Łódź aby nagrać nową płytę "EYE". Zaskakuje ona brzmieniowo, stylistycznie i tekstowo. Do produkcji płyty zaprosiliśmy Felixa Woltera z najlepszej niemieckiej formacji reggae THE VISION. W przeciwieństwie do pierwszego albumu połowa utworów na tej płycie jest polskojęzyczna, a najpopularniejsze z nich to "Słuchaj mnie" i "Dyskryminacja" - piosenka skomponowana w trzech językach: polskim, hebrajskim oraz w jednym z dialektów afrykańskich. Do studia zaprosiliśmy Simchę Kellera, wspaniałego przyjaciela, niegdyś lidera reggae'owej formacji KATHARSIS, obecnie sekretarza gminy żydowskiej w Łodzi. Wraz ze swoimi muzykami zagrał chyba najładniejszy i najbardziej wzruszający fragment tej płyty. Nigeryjskiego studenta, spotkanego przypadkiem, namówiliśmy do zaśpiewania naszego tekstu w swoim języku. Stary, ale przez cały czas aktualny utwór o nietolerancji zyskał dzięki nim nową, nieoczekiwaną nawet dla nas jakość. Promocję płyty wypełniały oczywiście koncerty, w tym niezapomniany występ dla kilkunastu tysięcy osób w trakcie "Dni Chaosu" w Hannowerze, w samym środku walk pomiędzy policją a anarchistami. Owocem współpracy z Felixem była również trasa koncertowa jaką zagrał nasz gitarzysta Sivy po Niemczech jako członek THE VISION.


Nigeryjskiego studenta,
spotkanego przypadkiem,
namówiliśmy do zaśpiewania
naszego tekstu w swoim języku.


Ze względu na chorobę wokalisty Jarexa musieliśmy ograniczyć koncertową aktywność. W domowym zaciszu Jarex stworzył w 1996 roku, solowy projekt TABU DUBY, pierwszy w Polsce projekt techno-dubowy. Wydany w 1996 roku album "Pro-Jah-Acts" oceniony został bardzo wysoko zarówno przez fanów, dziennikarzy jak i innych muzyków. Czołowa formacja działająca w tym nurcie Zion Train przygotowała dla Jarexa cztery utwory umieszczone na kolejnym wydawnictwie zatytułowanym "Trans-Fusion In Dub" z roku 1998. Obecnie TABU DUBY kończą przygotowywać kolejny album będący kooprodukcją muzyczną z Felixem Wolterem, na którym zaśpiewa min Vivian Quarcoo (IZRAEL) i być może jeszcze jedna ceniona wysoko polska wokalistka. Istotną osobą w zespole jest również gitarzysta Tomek "Sivy" Wójcik, którego ostre, ale melodyjne solówki przybierają kosmiczne brzmienia. Własnym projektem Sivego jest KREUZBURG grający (uwaga, prosimy o skupienie!): "agresive speed, jazz funky, reggae, techno beat". Warto sprawdzić tę energetyczną formację na koncertach. Takie grupy jak BAD BRAINS czy LIVING COLOUR nie musiałyby się wstydzić takiego supportu. W KREUZBURG zaangażowani są też inni członkowie BAKSHISHU: sekcja rytmiczna: na perkusji Andrzej "Kapsel" Rak i na gitarze basowej Andrzej "Kazek" Roemer oraz klawiszowiec Sławek "Ptahotek" Kaczmarzyk. Ale to nam nie wystarcza w zaspokojeniu muzycznego głodu, więc z chęcią przyjęliśmy zaproszenie do grania z Darkiem Malejonkiem (HOUK, IZRAEL, 2TM2,3, KULTURA, MOSKWA) w jego projekcie MALEO REGGAE ROCKERS. Sivy wziął znaczący udział w nagraniu płyty, a ww. muzycy grają na koncertach. Moglibyśmy jeszcze wymieniać przez kilka stron o naszych innych projektach muzycznych. Funfelka z Kluczborka tworzy nieograniczoną ilość różnych formacji, z których tylko część ujawnia się szerzej. Powiedzmy więc tylko o dwóch najważniejszych: VIBES'N'POWER i CREDON, gdzie grają nasi poszczególni członkowie.

Do naszego najnowszego projektu przygotowywaliśmy się bardzo długo. Od nagrania "Eye" minęło sześć lat. W wielkim światku showbiznesu taki okres jest zabijający. Ale my zawsze byliśmy wbrew wszystkiemu co wokół nas się działo, więc kompletnie nas to nie dotyczy. Nagraliśmy na wieloślad koncert w Sopocie, który był remiksowany przez Adriana Sherwooda, ale efekt końcowy nas nie zadowolił, więc sprawę odłożyliśmy na później. Najwyższe słowa uznania należą się Makenowi, który zaaranżował całą sytucję, a nam pomaga już od kilkunastu lat. Wyszła płyta "The best of...", ale kompletnie jej Wam nie polecamy. Przygotowana bez naszej wiedzy i zgody zawiera min. złe remiksy z płyty "Eye" i nagrania koncertowe nie do zaakceptowania. Czynimy obecnie starania o zaprzestanie jej dystrybucji. Planujemy natomiast przygotowanie materiału roboczo zatytuowanego "Life Story", który zawierałby zapis naszej działalności. Mamy dużo nieźle nagranych materiałów koncertowych od roku 1983, są dwie ww. sesje studyjne, więc mamy w czym wybierać. Ale to projekt na jutro.

Wydawana właśnie płyta "B 3" zawiera wszystko to co się w nas nagromadziło przez te kilka lat spotykania się z Wami na koncertach. Żartobliwe możemy powiedzieć, że na Was testowaliśmy ten materiał. Gościnna atmosfera studia nagraniowego w Polskim Radio Opole dała nam możliwość bezstresowej pracy produkcyjnej. Rozciągnięte w czasie sesje umożliwiły nam korektę błędów i dopieszczenie nagrań. Wierzymy, że efekt naszej pracy Was usatysfakcjonuje. Bądźcie wolni, również dzięki naszej muzyce.



start .: historia .: o zespole .: płyty .: 20 lat zespołu .: galeria .: multimedia .: dyskutuj .: sklep
oferta koncertowa .: linki .: kontakt

copyright © 2001 by BAKSHISH
web coding & style creation : WebStyle